tytuł

Czyli kurs na strategiczne myślenie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TUI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TUI. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 października 2014

TUI tam

Już od dłuższego czasu jestem absolutną fanką tej marki, a właściwie bardziej jej działań marketingowych i konsekwencji w budowaniu swojego wizerunku wokół ciepłych emocji.

W życiu każdego zapracowanego Polaka przychodzi ten dzień, w którym postanawia: dość, basta, należą mi się wakacje, mojej rodzinie również. Wsiada w samochód/otwiera laptopa/dzwoni po znajomych jak kto lubi i szuka zaufanego biura podróży.

+TUI (czy +Thomson)  nie jest biurem tanim, ani polskim... za to z pewnością  nie można im odmówić charakteru. Nie jest to marka, która sprzedaje przelot, zakwaterowanie i wyżywienie. TUI sprzedaje marzenia, a bardziej ich spełnienie. A marzenia kosztują... Szczególnie, gdy są to marzenia pluszowego misia. I o tym właśnie jest ostatnia ich kampania: