Kwiatki, bratki, wódka i babolce językowe...
To to, co bawi mnie najbardziej od kilku dni w social media.
Ruszyła kampania wyborów samorządowych, wybieramy prezydentów.
Aż strach się bać kto będzie rządził tymi biednymi miastami.
Materiały reklamowe zalały miasto i tyle o ile stolica dużego wyboru nie ma- te same gęby, oklepane hasła i miejsca rozwieszania plakatów, o tyle inne miasta prezentują się bardzo ciekawie.
Oczywiście Facebook nie śpi. 2 dni temu powstał profil SAMORZĄDOWE HITY KAMPANII, który oczywiście bardzo Wam polecam. Fanpage rośnie w siłę, na chwilę obecną ma prawie 5k fanów. Przyrost obserwatorów mnie totalnie nie dziwi, za to tempo i oryginalność przybywającego contentu jest dość zaskakująca. A poniżej kilka "kwiatków", które wjechały na polskie ulice.
tytuł
Czyli kurs na strategiczne myślenie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fanpage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fanpage. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 października 2014
środa, 1 października 2014
Top 3 września_ profile Facebookowe
Brak wpisów w ostatnim...czasie pominę znaczącym milczeniem...
Za to zacznę od osobiście ulubionego tematu, tzn. Fejsbunia.
O ile profile marek nie są w ostatnim czasie godne uwagi, o tyle z miesiąca na miesiąc wykluwają się coraz nowsze perły tematyczne, zrzeszające tysiące fanów every single day!
Myślałam, że fala niezapomnianych miejsc, tekstów etc. profili już się przejadła. A jednak, jak duże mózgi, tak wiele pomysłów. Zatem...
1. Polish your English With Donald, na fali zmian politycznych szybko wykorzystany lapsus słowny pana Premiera. Poniżej najciekawsze, kreatywne kwiatki.
2. To samo zdjęcie Bogusława Lindy codziennie. Absolutny hit, nie wiadomo skąd, nie wiadomo czemu- najprostszy profil w prowadzeniu ever. Trudno dodać ulubione, bo każde ze zdjęć zamieszczonych na profilu nim właśnie jest, za to teksty w postach czasem wyśmienicie zaskakujące.
I na koniec, jako że miało być to top 3, a nie top 4, totalna świeżynka, creme de la creme- w dodatku o tematyce foodowe, wręcz foodpornowej!
Profil założony 20h temu, zdobył już prawie 3 tysiące fanów, w tym mój LIKE, przez co jeszcze zalicza się do września, a już pretenduje do miana lidera.
Wulgarny poradnik kulinarny, bo o nim mowa to nie mniej, ni więcej, a przepisowanik bogaty w przekleństwa. Można by rzec prostacki, nic nowego nie odkryli, ale... #mnieśmieszy. I o to chyba chodziło...
Znajomi z fejsa wiedzą co dobre i nośne.
Ostatnia wisienka to https://www.facebook.com/skurwysynskiezwierzeta 43k fanów w 6 dni- szacun. Z poprawności politycznej wstawiam tylko linka, ale każdy widzi nazwę :)
Dziękuję za uwagę...
#rzuciłamikrofon
Za to zacznę od osobiście ulubionego tematu, tzn. Fejsbunia.
O ile profile marek nie są w ostatnim czasie godne uwagi, o tyle z miesiąca na miesiąc wykluwają się coraz nowsze perły tematyczne, zrzeszające tysiące fanów every single day!
Myślałam, że fala niezapomnianych miejsc, tekstów etc. profili już się przejadła. A jednak, jak duże mózgi, tak wiele pomysłów. Zatem...
1. Polish your English With Donald, na fali zmian politycznych szybko wykorzystany lapsus słowny pana Premiera. Poniżej najciekawsze, kreatywne kwiatki.
2. To samo zdjęcie Bogusława Lindy codziennie. Absolutny hit, nie wiadomo skąd, nie wiadomo czemu- najprostszy profil w prowadzeniu ever. Trudno dodać ulubione, bo każde ze zdjęć zamieszczonych na profilu nim właśnie jest, za to teksty w postach czasem wyśmienicie zaskakujące.
Nowy miesiąc a zdjęcie jak co dzień to samo. To właśnie Wam dajemy tę radość, nasi fani i nie przestaniemy. Dzięki za wsparcie!-
Z okazji 12 tysięcy fanów - to samo zdjęcie.
30 tysięcy! Z tej okazji - sonda. Które zdjęcie wrzucone do tej pory było najlepsze?3. Założony 13 września profil Gdzie jest mój hajs z komunii? to propozycja mocno egzystencjalna. Na profilu znajdziemy totalny mix tematyczno, formatowy, rekordzista w kategorii liczba fanów/ na dni istnienia. Pozwoliłam sobie wyróżnić komunijne zdjęcia...z nutką nostalgii w tle i łzą w oku...
I na koniec, jako że miało być to top 3, a nie top 4, totalna świeżynka, creme de la creme- w dodatku o tematyce foodowe, wręcz foodpornowej!
Profil założony 20h temu, zdobył już prawie 3 tysiące fanów, w tym mój LIKE, przez co jeszcze zalicza się do września, a już pretenduje do miana lidera.
Wulgarny poradnik kulinarny, bo o nim mowa to nie mniej, ni więcej, a przepisowanik bogaty w przekleństwa. Można by rzec prostacki, nic nowego nie odkryli, ale... #mnieśmieszy. I o to chyba chodziło...
Znajomi z fejsa wiedzą co dobre i nośne.
Ostatnia wisienka to https://www.facebook.com/skurwysynskiezwierzeta 43k fanów w 6 dni- szacun. Z poprawności politycznej wstawiam tylko linka, ale każdy widzi nazwę :)
Dziękuję za uwagę...
#rzuciłamikrofon
wtorek, 29 października 2013
Warszawa nieznana- perła na Facebooku
20 godzin i taki sukces!
Prawie 50-cio tysięczna społeczność zgromadzona w jednym, konkretnym miejscu!
Na Facebooku...
I to mocno okrojona, specyficzna społeczność wielbicieli miasta stołecznego- nie słoików, neonów, Hanki czy ś.p Mazowieckiego, ale właśnie nieznanych miejscówek w stolicy.
Miejsca w Warszawie, o których nie miałeś pojęcia to kontynuacja szlagierowych już stron na FB jak Zdjęcia, których nie znałeś, sportowe sukcesy Polaków i inne- na których gromadzone są wspólnie z fanami ciekawostki w wąskiej dziedzinie.
Dobę wcześniej, bo 27 października powstał mniejszy brat profilu: Miejsca we Wrocławiu, który pomimo, że starszy zgromadził tylko 30,2k fanów. Młodszy brat z Krakowa w ciągu 15h zebrał tylko 14 fanów- gdzie logika?
Oczywiście- Wawa największa, najbardziej zaludniona etc.- i oczywiście liczy się timing i wirusowość zamieszczanych treści.
Profil od wczoraj zamieścił 10 wpisów- sporo jak na jeden dzień, mało żeby obiektywnie ocenić jakość kontentu przed kliknięciem LIKE- tzn. duży potencjał w nazwie- obietnica czegoś unikatowego.
Btw. mnie zamieszczone przez admina miejscówki niczym nie zaskoczyły.
Perła kryje się dopiero w ostatnich postach innych użytkowników.
Prócz standardowych hejtów, że zamieszczają turystyczne spoty, a liczba fanów z pewnością jest kupiona znajdziemy tam bardzo aktywną społeczność wrzucającą swoje zagadki, podpowiedzi, zdjęcia, wspomnienia, wskazówki etc.
User Generated Content proszę Państwa raz jeszcze wygrywa! Społeczność potrzebuje tylko dobrego tematu- call to action, żeby dostarczyć takiej skarbnicy wiedzy, która z pewnością zaciekawi nie tylko mieszkańców stolicy.
Swoją drogą zawsze ciekawa jestem, co się stanie, gdy prowadzącym skończą się pomysły, a jakaś genialna głowa spróbuje zmonetyzować ten wielki profil- który do końca tygodnia chwalić się będzie 6 cyfrową sumą fanów.
Czas pokaże...a teraz śledźmy przyrosty odświeżając przeglądarkę. Podczas pisania tego postu- (całe 9 minut) dołączyło aż 3 tysiące fanów!
Prawie 50-cio tysięczna społeczność zgromadzona w jednym, konkretnym miejscu!
Na Facebooku...
I to mocno okrojona, specyficzna społeczność wielbicieli miasta stołecznego- nie słoików, neonów, Hanki czy ś.p Mazowieckiego, ale właśnie nieznanych miejscówek w stolicy.
![]() |
| https://www.facebook.com/MiejscaWWarszawie |
Miejsca w Warszawie, o których nie miałeś pojęcia to kontynuacja szlagierowych już stron na FB jak Zdjęcia, których nie znałeś, sportowe sukcesy Polaków i inne- na których gromadzone są wspólnie z fanami ciekawostki w wąskiej dziedzinie.
Dobę wcześniej, bo 27 października powstał mniejszy brat profilu: Miejsca we Wrocławiu, który pomimo, że starszy zgromadził tylko 30,2k fanów. Młodszy brat z Krakowa w ciągu 15h zebrał tylko 14 fanów- gdzie logika?
Oczywiście- Wawa największa, najbardziej zaludniona etc.- i oczywiście liczy się timing i wirusowość zamieszczanych treści.
Profil od wczoraj zamieścił 10 wpisów- sporo jak na jeden dzień, mało żeby obiektywnie ocenić jakość kontentu przed kliknięciem LIKE- tzn. duży potencjał w nazwie- obietnica czegoś unikatowego.
Btw. mnie zamieszczone przez admina miejscówki niczym nie zaskoczyły.
Perła kryje się dopiero w ostatnich postach innych użytkowników.
Prócz standardowych hejtów, że zamieszczają turystyczne spoty, a liczba fanów z pewnością jest kupiona znajdziemy tam bardzo aktywną społeczność wrzucającą swoje zagadki, podpowiedzi, zdjęcia, wspomnienia, wskazówki etc.
User Generated Content proszę Państwa raz jeszcze wygrywa! Społeczność potrzebuje tylko dobrego tematu- call to action, żeby dostarczyć takiej skarbnicy wiedzy, która z pewnością zaciekawi nie tylko mieszkańców stolicy.
Swoją drogą zawsze ciekawa jestem, co się stanie, gdy prowadzącym skończą się pomysły, a jakaś genialna głowa spróbuje zmonetyzować ten wielki profil- który do końca tygodnia chwalić się będzie 6 cyfrową sumą fanów.
Czas pokaże...a teraz śledźmy przyrosty odświeżając przeglądarkę. Podczas pisania tego postu- (całe 9 minut) dołączyło aż 3 tysiące fanów!
czwartek, 4 kwietnia 2013
Besty marzec
Czyli podsumowanie marca na fejsie.
Pomijając takie bomby jak śnieg, zające zamiast bałwanów, akcję z nc i anty nc+ to nic się za bardzo nie działo. Wirus znany pod pseudonimem "phishing" zlikwidował tymczasowo klika firmowych fanpage'y, ale żadne z tych zagadnień nie było strategicznym posunięciem konkretnych marek (przynajmniej mam taką nadzieję).Zatem zajmiemy się istniejącymi, powoli, prawie organicznie rozwijającymi się perełkami, które wcześniej nie wpadły w moje ręce.
Po 1.All money.
Fanpage dostępny pod tym linkiem https://www.facebook.com/AllmoneyPolska?fref=ts
Warto prześledzić obecność tej inwestycji w serwisie Facebook.
Na pierwszy plan wysuwa się nietuzinkowa grafika, unikatowa, dedykowana dla brandu.
Charakterystyczny brand hero towarzyszy nam w codziennej komunikacji, ale także w akcjach taktycznych.
Różowy hipcio rysowany ciekawą, wyróżniającą się kreską nawiązuje do współczesnych wydarzeń, nie moralizując, czy starając się edukować na siłę, jak to ma miejsce w przypadku innych instytucji finansowych.
Moje serce skradły karykatury aktorów, celebrytów czy popularnych memów...
Oczywiście, wiele osób uzna to za tani chwyt, budowanie tożsamości na fali popularnych eventów. Bzdura!
Marka w oryginalny sposób wykorzystuje to, co faktycznie angażuje w sieci. Temat pożyczek czy finansów nie jest sam w sobie powodem to dyskusji (reason to talk). Im się udaje, bo dodatkowo wykorzystują humor, nie prezentując oferty produktowej wprost. Linkowania do strony www stanowią raptem 10% (czyli akceptowalny próg) nie rażą, nie odrzucają.
Pewne jest również, że posty Alll money wyróżniają się na Facebookowym newsfeedzie: kolorystyką, kreską, animacją.
+Amber Gold Marketing, +Provident Financial czy inne tego typu instytucje sporo namieszały w branży uprzedzając marketingowców do zdecydowanych działań PR-owych, czy stricte ofertowo-marketingowych.
Innymi słowy, trzeba znaleźć swoja drogę, swój sposób komunikacji, który nie połączy w rozumieniu konsumentów tych tak różnych instytucji pod wspólną banderą kłamców i oszustów.
Z ciekawością śledzę ten Fanpage i czekam na nowe odsłony hipo-grafik.
Na koniec coś z innej beczki.
Fanpage inicjatywy Zawieszona kawa.
Skąd się to wzięło?
"W chwilach niezwykłej radości neapolitańczyk płaci w barze nie za jedną kawę, którą wypija sam, ale za dwie - jedną dla siebie, a drugą - dla klienta który przyjdzie tam później. To jakby fundował kawę całemu światu..."
W serwisie Wawalove takimi słowami opisano inicjatywę, a właściwie jej współczesną wersję:
Mechanizm jest prosty jak budowa serca: ludzie płacą z góry za kawę przeznaczoną dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na kupienie gorącego napoju.
Zawiesić można wszystko: kawę, ciastko, chleb, herbatę. Barman zaznacza na tablicy, widocznej dla odwiedzających kreseczką zawieszony produkt, żeby każdy przy kasie mógł skorzystać z giftu. Akcja ma wydźwięk społeczny, nie reklamowy, jest zgodna z prawem (fiskusem etc), celuje w dobre, ludzkie serca, które bez poklasku chcą zrobić coś dla innych.
Co ważniejsze, wierzą w to sami właściciele lokali: w akcji są już kawiarnia Relaks, +Klubokawiarnia Grawitacja, Kafka i inni (również z Krakowa). Czekamy na dalsze miasta i rozrost sieci.
Widzę tez potencjał marketingowy, a nawet socialowy szczególnie dla sieciówek.
Popularne SPOTTED, ogłoszenia drobne, zaproszenia do kontaktu etc. będą mogły odbywać się poprzez małe podarunki w ulubione miejsca.
Przykładowo:
Przyjdź do kawiarni, kup i wypij kawę. Kup dodatkową z extra cukrem, syropem migdałowym etc.
Napisz na swoim Fanpage'u gdzie, dla kogo i co zawiesiłeś...czekaj na odzew. Lub zrób ogłoszenie drobne na Fanpage'u marki: ja wysoki brunet, wybrałem ulubiony smak swojej kawy XXX, czekam na zainteresowaną brunetkę, która odbierze ten mały wyraz sympatii i odpowie w komentarzu, czy jej smakowało.
I tak dalej, i tak dalej...
Możliwości jest tyle ile naszych pomysłów.
BRAWO! takie akcje to ja lubię, od ludzi, dla ludzi!
Enjoy good coffee
piątek, 1 marca 2013
Besty luty 2013
Nowy miesiąc, nowe oczekiwania.
Przed weekendem wpadam w pewną nostalgię, brakuje mi Fanpage'y z prawdziwego zdarzenia.
Ukochane Tap Madl czy JBM dawno wymarły, trudno znaleźć tam coś co faktycznie wywoła spontaniczny uśmiech na twarzy.
A jednak... W ostatnim miesiącu wynalazłam kilka pereł, które pretendują do hiciorów, a wręcz mają potencjał do top 10.
Pierwszy, który zasłużył na wyróżnienie to doceniony już w mediach branżowych Fanpage Żubry online.
https://www.facebook.com/ZubryOnline
Profil istniejący od połowy grudnia 2012 zdołał zgromadzić ponad 43 tysiące fanów.
Liczba ta nie dziwi, ze względu na powszechną miłość i uwielbienie dla ginącego gatunku. To co jednak zaskakuje, to po pierwsze pomysł Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku na wykorzystanie kamer w lesie do zwiększenia popularności swoich podopiecznych, a także poziom zaangażowania zgromadzonej społeczności. Prawie 6 tysięcy osób mówi o Fanpage'u, popularne posty wywołują salwy euforii: ostatni post 94 udostępnienia, 1642 like's, 140 komentarzy. WOW, pozazdrościć. Content Designerzy- uczcie się od najlepszych!
Druga perełka, która bawi mnie do łez to Kościoły, które udają kury
https://www.facebook.com/kokoscioly
Wbrew pozorom nie jest to klub miłośników drobiu, ale twórczej sztuki fotomontażu, który zgromadził już ponad 13 tysięcy fanów. Fanpage również bije wszelkie rekordy. Najzabawniejsze posty zdobywają setki polubień i udostępnień. Autorzy szukają drobiu we wszystkim, nawet insightach Facebokowych. W ostatnim czasie zorganizowany został nawet konkurs. Zaczyna robić się monotematycznie, ale dla fanatyków kur (a może kościołów) temat nigdy nie będzie passe.
Na trzecim miejscu w zestawieniu znalazł się profil Weszło, czyli klub towarzysko-sportowy.
https://www.facebook.com/Weszlocom
Wiem, żadna to nowość, chłopaki od 4 lat szturmują Facebooka i systematycznie dorobili się grupy ponad 40 tysięcy zwolenników. Sami określają się jako świry, ale pozytywne i zasadami. Faktycznie, czyste szaleństwo mamy już na samym cover photo, a profile picture podkreśla tylko naturę klubu. Mimo to, każdy fan piłki nożnej (nawet płci pięknej) znajdzie tu coś dla siebie, z humorem, ironią, czyli tym co kochamy najbardziej.
Na nagrodę grupową zasłużyły Ruchy Narodowe. Z pewnością za ilość, finezję i masowy wysyp na naszych newsfeedach. Zaczęło się od jedynego oficjalnego Fanpage'a https://www.facebook.com/RuchNarodowy.net
Nie ma co oglądać, więc grafik nie wklejam, chętni wejdą w link. W ślad za nim narodziły się różne sekcje, frakcje o różnorakiej tematyce. Moje serce skradła Sekcja Solarnego Imperium My Little Pony, z wiadomej miłości do kucyków i jednorożców.
https://www.facebook.com/SolarneImperium
W zestawieniu znajdziemy również Sekcję Zwłok, Sekcję Haftu, Szydełkowania i Robienia na Drutach, ale także Sekcję Onanistów, Dendrofilów, ukrytej opcji niemieckiej i innych, zabawnych nie przekraczających 100 fanów profili.
I ostatnia perełka lutego, zasługująca na szczególne wyróżnienie, gdyż wypłynęła z branży.Rodzina Stokowskich, która w ciągu miesiąca zgromadziła magiczną liczbę fanów 1 113.
https://www.facebook.com/RodzinkaStokowskich
Swoiste memorandum dla wszystkich tych, których twarze znamy dobrze już z wielu billboardów, ulotek, potykaczy, woblerów etc. Historie z życia wzięte poparte najlepszej jakości zdjęciami mogą być bazą wiedzy jak skontrować dobre copy dla JBM :) Wesoła rodzina Stokowskich dostarcza nam niezbędną porcję humoru każdego dnia, polecam...
To byłoby na tyle, czekam na kolejne trendy, wysyp coraz to ciekawszych malinek miesiąca z wielką nadzieją, że marzec przyniesie hity roku!
Przed weekendem wpadam w pewną nostalgię, brakuje mi Fanpage'y z prawdziwego zdarzenia.
Ukochane Tap Madl czy JBM dawno wymarły, trudno znaleźć tam coś co faktycznie wywoła spontaniczny uśmiech na twarzy.
A jednak... W ostatnim miesiącu wynalazłam kilka pereł, które pretendują do hiciorów, a wręcz mają potencjał do top 10.
Pierwszy, który zasłużył na wyróżnienie to doceniony już w mediach branżowych Fanpage Żubry online.
https://www.facebook.com/ZubryOnline
Profil istniejący od połowy grudnia 2012 zdołał zgromadzić ponad 43 tysiące fanów.
Liczba ta nie dziwi, ze względu na powszechną miłość i uwielbienie dla ginącego gatunku. To co jednak zaskakuje, to po pierwsze pomysł Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku na wykorzystanie kamer w lesie do zwiększenia popularności swoich podopiecznych, a także poziom zaangażowania zgromadzonej społeczności. Prawie 6 tysięcy osób mówi o Fanpage'u, popularne posty wywołują salwy euforii: ostatni post 94 udostępnienia, 1642 like's, 140 komentarzy. WOW, pozazdrościć. Content Designerzy- uczcie się od najlepszych!
Druga perełka, która bawi mnie do łez to Kościoły, które udają kury
https://www.facebook.com/kokoscioly
Wbrew pozorom nie jest to klub miłośników drobiu, ale twórczej sztuki fotomontażu, który zgromadził już ponad 13 tysięcy fanów. Fanpage również bije wszelkie rekordy. Najzabawniejsze posty zdobywają setki polubień i udostępnień. Autorzy szukają drobiu we wszystkim, nawet insightach Facebokowych. W ostatnim czasie zorganizowany został nawet konkurs. Zaczyna robić się monotematycznie, ale dla fanatyków kur (a może kościołów) temat nigdy nie będzie passe.
Na trzecim miejscu w zestawieniu znalazł się profil Weszło, czyli klub towarzysko-sportowy.
https://www.facebook.com/Weszlocom
Wiem, żadna to nowość, chłopaki od 4 lat szturmują Facebooka i systematycznie dorobili się grupy ponad 40 tysięcy zwolenników. Sami określają się jako świry, ale pozytywne i zasadami. Faktycznie, czyste szaleństwo mamy już na samym cover photo, a profile picture podkreśla tylko naturę klubu. Mimo to, każdy fan piłki nożnej (nawet płci pięknej) znajdzie tu coś dla siebie, z humorem, ironią, czyli tym co kochamy najbardziej.
Na nagrodę grupową zasłużyły Ruchy Narodowe. Z pewnością za ilość, finezję i masowy wysyp na naszych newsfeedach. Zaczęło się od jedynego oficjalnego Fanpage'a https://www.facebook.com/RuchNarodowy.net
Nie ma co oglądać, więc grafik nie wklejam, chętni wejdą w link. W ślad za nim narodziły się różne sekcje, frakcje o różnorakiej tematyce. Moje serce skradła Sekcja Solarnego Imperium My Little Pony, z wiadomej miłości do kucyków i jednorożców.
https://www.facebook.com/SolarneImperium
W zestawieniu znajdziemy również Sekcję Zwłok, Sekcję Haftu, Szydełkowania i Robienia na Drutach, ale także Sekcję Onanistów, Dendrofilów, ukrytej opcji niemieckiej i innych, zabawnych nie przekraczających 100 fanów profili.
I ostatnia perełka lutego, zasługująca na szczególne wyróżnienie, gdyż wypłynęła z branży.Rodzina Stokowskich, która w ciągu miesiąca zgromadziła magiczną liczbę fanów 1 113.
https://www.facebook.com/RodzinkaStokowskich
Swoiste memorandum dla wszystkich tych, których twarze znamy dobrze już z wielu billboardów, ulotek, potykaczy, woblerów etc. Historie z życia wzięte poparte najlepszej jakości zdjęciami mogą być bazą wiedzy jak skontrować dobre copy dla JBM :) Wesoła rodzina Stokowskich dostarcza nam niezbędną porcję humoru każdego dnia, polecam...
To byłoby na tyle, czekam na kolejne trendy, wysyp coraz to ciekawszych malinek miesiąca z wielką nadzieją, że marzec przyniesie hity roku!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















