tytuł

Czyli kurs na strategiczne myślenie...

czwartek, 4 kwietnia 2013

Besty marzec

Czyli podsumowanie marca na fejsie.

Pomijając takie bomby jak śnieg, zające zamiast bałwanów, akcję z nc i anty nc+ to nic się za bardzo nie działo. Wirus znany pod pseudonimem "phishing" zlikwidował tymczasowo klika firmowych fanpage'y, ale żadne z tych zagadnień nie było strategicznym posunięciem konkretnych marek (przynajmniej mam taką nadzieję).

Zatem zajmiemy się istniejącymi, powoli, prawie organicznie rozwijającymi się perełkami, które wcześniej nie wpadły w moje ręce.
Po 1.All money.
Fanpage dostępny pod tym linkiem https://www.facebook.com/AllmoneyPolska?fref=ts
Warto prześledzić obecność tej inwestycji w serwisie Facebook.
Na pierwszy plan wysuwa się nietuzinkowa grafika, unikatowa, dedykowana dla brandu.
Charakterystyczny brand hero towarzyszy nam w codziennej komunikacji, ale także w akcjach taktycznych.
Różowy hipcio rysowany ciekawą, wyróżniającą się kreską nawiązuje do współczesnych wydarzeń, nie moralizując, czy starając się edukować na siłę, jak to ma miejsce w przypadku innych instytucji finansowych.

Moje serce skradły karykatury aktorów, celebrytów czy popularnych memów...



Oczywiście, wiele osób uzna to za tani chwyt, budowanie tożsamości na fali popularnych eventów. Bzdura!
Marka w oryginalny sposób wykorzystuje to, co faktycznie angażuje w sieci. Temat pożyczek czy finansów nie jest sam w sobie powodem to dyskusji (reason to talk). Im się udaje, bo dodatkowo wykorzystują humor, nie prezentując oferty produktowej wprost. Linkowania do strony www stanowią raptem 10% (czyli akceptowalny próg) nie rażą, nie odrzucają.
Pewne jest również, że posty Alll money wyróżniają się na Facebookowym newsfeedzie: kolorystyką, kreską, animacją.

+Amber Gold Marketing+Provident Financial czy inne tego typu instytucje sporo namieszały w branży uprzedzając marketingowców do zdecydowanych działań PR-owych, czy stricte ofertowo-marketingowych.
Innymi słowy, trzeba znaleźć swoja drogę, swój sposób komunikacji, który nie połączy w rozumieniu konsumentów tych tak różnych instytucji pod wspólną banderą kłamców i oszustów.
Z ciekawością śledzę ten Fanpage i czekam na nowe odsłony hipo-grafik.

Na koniec coś z innej beczki.
Fanpage inicjatywy Zawieszona kawa.


Skąd się to wzięło?
"W chwilach niezwykłej radości neapolitańczyk płaci w barze nie za jedną kawę, którą wypija sam, ale za dwie - jedną dla siebie, a drugą - dla klienta który przyjdzie tam później. To jakby fundował kawę całemu światu..." 

W serwisie Wawalove takimi słowami opisano inicjatywę, a właściwie jej współczesną wersję:

Mechanizm jest prosty jak budowa serca: ludzie płacą z góry za kawę przeznaczoną dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na kupienie gorącego napoju. 

Zawiesić można wszystko: kawę, ciastko, chleb, herbatę. Barman zaznacza na tablicy, widocznej dla odwiedzających kreseczką zawieszony produkt, żeby każdy przy kasie mógł skorzystać z giftu. Akcja ma wydźwięk społeczny, nie reklamowy, jest zgodna z prawem (fiskusem etc), celuje w dobre, ludzkie serca, które bez poklasku chcą zrobić coś dla innych.
Co ważniejsze, wierzą w to sami właściciele lokali: w akcji są już kawiarnia Relaks, +Klubokawiarnia Grawitacja, Kafka i inni (również z Krakowa). Czekamy na dalsze miasta i rozrost sieci.
Widzę tez potencjał marketingowy, a nawet socialowy szczególnie dla sieciówek.
Popularne SPOTTED, ogłoszenia drobne, zaproszenia do kontaktu etc. będą mogły odbywać się poprzez małe podarunki w ulubione miejsca.
Przykładowo:
Przyjdź do kawiarni, kup i wypij kawę. Kup dodatkową z extra cukrem, syropem migdałowym etc.
Napisz na swoim Fanpage'u gdzie, dla kogo i co zawiesiłeś...czekaj na odzew. Lub zrób ogłoszenie drobne na Fanpage'u marki: ja wysoki brunet, wybrałem ulubiony smak swojej kawy XXX, czekam na zainteresowaną brunetkę, która odbierze ten mały wyraz sympatii i odpowie w komentarzu, czy jej smakowało.
I tak dalej, i tak dalej...
Możliwości jest tyle ile naszych pomysłów.
BRAWO! takie akcje to ja lubię, od ludzi, dla ludzi!
Enjoy good coffee