tytuł

Czyli kurs na strategiczne myślenie...

piątek, 15 marca 2013

Digitalowy Darwinism

+Brian Solis, mój osobisty guru, mistrz futurologii, analityk nowych mediów rzekł:
"In an era of Digital Darwinism, no business is too big to fail or too small to succed...this is Your time".
Brzmi trochę patetycznie, moralizatorsko, wręcz jak groźba dla współczesnych marketerów.
Żeby poczuć klimat tej wypowiedzi warto obejrzeć video:

Zagadnienie poruszane było w kontekście umierania marek, potężnych bankructw +Kodak, Polaroida, czy +HUMMER, które nie wczas dopasowały swoje narzędzia, filozofię, produkty do zmian cywilizacyjnych.
Jednak to, na czym warto zorientować przyszłe zmiany, to słowa wyrwane z kontekstu Solisa, zadać sobie pytanie czy tworzymy doświadczenia, czy tylko reagujemy na zastane sytuacje, czy klient jest dla nas najważniejszy? Jak istotne w obecnym marketingu są strategie zorientowane na klienta, a nie produkt, narzędzia, czy nawet technologie.

Digitalowy Darwinizm, to sytuacja, gdy rozwój technologii jest szybszy, niż społeczna zdolność jego adaptacji.

W dosłownym rozumieniu możemy podać przykład smartfonów, których postęp technologiczny jest tak nagły, że ludzie nie nadążają za przyswojeniem wszystkich funkcji, akceptacją zmian w formach płatności. Nie wykorzystują w pełni parametrów, których dostarczają im nowe narzędzia, które jeszcze kilka lat temu miały jedno zadanie, dzwonić poza domem.
Jest to najbardziej intuicyjne zobrazowanie zagadnienia.
Technologowie po prostu starają się być o krok przed nami, żeby mieć czas i możliwość dostarczenia nam najbardziej rozwiniętych sprzętów, których oczekujemy, które będą nam służyć i ułatwiać życie.

Nie jest to zadziwiające, proces digitalizacji postępuje coraz szybciej. Dużo trudniej wygląda planowanie trendów społecznych, zmian postrzegania mediów, konsumpcji produktów etc.
Na szczęście nie pozostajemy z tym sami (my marketerzy, my stratedzy, my plannerzy).
Agencje analityczne, futurolodzy są po to, żeby nam pomagać. Nie wróżą z fusów, a badają zachowania, tendencje zmian konsumenckich przyzwyczajeń. Potrafią to robić z dość dużym wyprzedzeniem, nadając kierunek, "wind of change", pod którego kontem możemy dopasowywać nie tylko produkt (jeżeli to możliwe), ale styl komunikacji.



Najczęściej cytowany +Gartner, którego prognozy od wielu lat nadają ton rozwojowi mainstreamowych technologii mocno skupia swoje oczekiwania na społecznościach.
Takie trendy jak +Gamification czy Social Analytics przewidywane w 2011 roku za widmo najbliższych 2 do 5 lat okazały się faktem, nawet w Polsce.
Bez narzędzi takich jak +Sotrender czy +Brand24 trudno badać zachowania i oczekiwania polskich konsumentów w ogóle, nie tylko na Facebooku.
Praca w czasie rzeczywistym na ich zachowaniach upodobaniach , to najbardziej pomocny wynik, efekt mediów społecznościowych dla marketerów.
Insighty z SM pozwalają zmieniać, dostosowywać taktyki działań do oczekiwań konsumentów, ale także kreować nowe twory, praktyki, które okażą się must have w najbliższych latach.

Gamifikacja, niewdzięczne dziecko gier i marketingu chociaż bardzo mozolnie, ale już na dobre wkradła się w alkowy promocji konsumenckich.
Obserwując poczynania HBO Polska, czy aplikacji typu Paczka w Ruchu trudno mówić o digitalowym zacofaniu społeczeństwa. Wręcz przeciwnie. Akcje takie wychodzą przed szereg, torując drogę następnym branżom w wyścigu o zaangażowanie w markę.

Przyjrzyjmy się dalej grafowi wskazującemu na przyszłe trendy NFC czy wykorzystania AR.
Technologia sama w sobie już odkryta, ale jeszcze nie spożytkowana odpowiednio do jej potencjału.
Granatowe kropki na krzywej stanowią punkty zapalne, czerwone lampki, których zastosowanie otwiera nam nowe horyzonty, otwiera drzwi, zapraszając do wyprzedzenia peletonu.

Brian Solis wskazuje palcem: This is Your time!
Tylko od nas zależy jak go wykorzystamy, czy będziemy powielać, czy tworzyć benchmarki.